Pierwotna mądrość baśni. Ursula K. Le Guin: „Czarnoksiężnik z Archipelagu”

Czarnoksieznik_z_Archipelagu1„Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie –
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła”
(Pieśń o stworzeniu Ea )

Pierwsza część ogromnego dzieła pt. „Ziemiomorze” – powieści z gatunku fantasy – wprowadza czytelnika w magiczną aurę transformacji świata za pomocą czarów, przemian osobowości i tajemnych znaczeń wszystkich elementów rzeczywistości. Wczytując się w nią głęboko, rozgryzając twarde pestki słów i przemierzając otchłanne przestrzenie metafizycznych światów wraz z bohaterami, doznajemy  alchemicznej przemiany i iluminacji, aby już nigdy nie powrócić do starej powłoki.
Poszarpane linie brzegowe wysp Archipelagu, spowite burą mgłą, skalne urwiska, w których wyją złowieszcze wichry, domy przytulone do zboczy gór – to kraina słynna z czarnoksiężników.  Główny bohater, zwany w okolicy Krogulcem, zaczyna zgłębiać tajniki sztuki czarnoksięskiej. Posiadł już sztukę znajdowania, związywania, naprawiania, otwierania i odsłaniania. Zna zaklęcia wywołujące złudzenia i potrafi tkać mgłę, w której pojawiają się dziwne kształty i widziadła, pierzchające postaci, migoczące ze wszystkich stron i wprawiające hordę najeźdźców w osłupienie.   Wkrótce przybywa do niego słynny mag z innej wyspy, który usłyszał o jego uzdolnieniach, aby nadać mu imię – Ged i przygotować dla niego obrzęd inicjacji. Po tych uroczystościach chłopiec ma pójść za nim, aby pobrać stosowne nauki. Ged idzie więc za mistrzem Ogionem w świat i gorączkowo czeka na naukę zaklęć i czarów. Głowa płonie od pożądania, serce dygocze, wyobraźnią opętane, znać mowę zwierząt, rozumieć język liści, umieć się przeistaczać w każdy kształt, już, teraz, natychmiast, dlaczego nic się nie dzieje? „Mistrzu, kiedy się rozpocznie moja nauka?” – „Już się rozpoczęła” – mistrz na to. Przedsionkiem wszystkich czarów jest tajemnica poznania. Imię każdej rzeczy kryje w sobie jej istotę, rdzeń najgłębszy, jej wewnętrzna substancję. Czary polegają na dotarciu do imion wszechświata. „Gdy poznasz czworolistek we wszystkich porach roku, jego korzeń, liść i kwiat, gdy poznasz go po wyglądzie, zapachu i nasieniu, wtedy będziesz mógł nauczyć się jego prawdziwego imienia, bo będziesz znał jego istotę”. Ged jednak pragnie mocy, władzy na światem, pragnie czarami oczarować ludzi. Nie może znieść czekania, trzeba mu pokory, ale jeszcze nie wie o tym. W chacie Ogiona zgłębia runy – tajemnicze znaki mitycznego języka, który pojawił się wraz z wyłonieniem się wysp z morza. Niecierpliwość jednak  gna go dalej. Chce dostać się do szkoły czarnoksiężników na Wyspie Mędrców, więc Ogion daje mu pozwolenie. Otrzymuje od niego pismo polecające i odpływa statkiem „Cień”, który mimo przerażającego sztormu dociera w końcu do celu. W szkole czarnoksiężników poznaje Arcymaga o srebrnych włosach i w momencie spotkania z nim doznaje łaski wiedzy. Przez ułamek czasu rozumie mowę zwierząt, kształt chmur i język fontanny. Ale to tylko moment olśnienia, nagły zryw iluminacji, blask przeczucia o nieskończonej otchłani wszechświata.
Nazgule
Ćwiczy zawzięcie, z pasją i gorączką, ćwiczy w obłędzie. Chce zamienić kamień w diament, ale kamień po chwili wraca do swojej postaci. Dlaczego? Kamyk jest samym sobą, okruchem skały i częścią świata. Aby zmienić skałę w diament, trzeba znać jej prawdziwe imię – Mistrz Sztuk śpieszy z objaśnieniami. A to oznacza zmianę świata i pociąga za sobą konsekwencje. Można zakłócić w ten sposób równowagę świata. Ged jest rozczarowany, targa nim pożądliwość. Znowu te imiona. W Wieży Osobnej mieszka Mistrz Imion. Tam uczniowie poznają imiona każdego skrawka świata, każdego miejsca, rzeczy i stworzenia. „Albowiem magia zawiera się właśnie w tym: w prawdziwym nazywaniu rzeczy.”
Od tysięcy lat utożsamiało się imię z duszą człowieka. Znając prawdziwe imię jakiejś osoby można ją przekląć i w ten sposób zniszczyć jej duszę. W mitach odkrycie imienia  dawało władzę nad człowiekiem. Z tego powodu powstało również  swoiste tabu związane z imieniem. „Nie wzywaj imienia Boga nadaremno”, „Nie wywołuj wilka z lasu” – w tych językowych związkach frazeologicznych można się dopatrzeć mitycznych korzeni zakazów związanych z niebezpieczeństwem igrania z imionami. Kryje się za tym przekonanie, że imię, czyli prawdziwa istota rzeczy, to zaklęcie, uruchamiające łańcuch zdarzeń nieprzewidywalnych. Wynika z tego, że sednem magii jest poznanie, dotarcie do jądra zjawiska, zrozumienie najgłębszych praw wszechświata, ujrzenie rzeczy od środka. W ich pramaterii i pierwotnym zawiązywaniu się.  Tylko wtedy można się będzie posłużyć wiedzą w celu oddziaływania na przebieg zdarzeń. Tego uczy szkoła czarnoksiężników na Wyspie Mędrców.

„Rozprucie w tkaninie świata”;

dark-hedges-5Ged doskonalił się w sztuce czarnoksięskiej coraz bardziej, aż stał się najzdolniejszym z uczniów. Coraz bardziej wzrastała w nim koncentracja i pewność siebie. Podążając cierpliwie ścieżką wiedzy i światła, uruchomił jednak groźne, czające się w załomach murów siły ciemności. Jak Mefistofeles, który unicestwiał zamiary Fausta, tak rósł cień Geda, przeciwstawiając się jego duszy. Taka jest bowiem zasada świata. Cień zawsze towarzyszy człowiekowi, będąc jego ograniczeniem, słabością i przeciwieństwem. Jest koniecznym elementem życia dążącego do równowagi. Gdyby nie było cienia, życie na skutek nadmiernego rozwoju musiałoby zniknąć. Cień człowieka pochodzi z jego własnej psychiki, z najgłębszej jej części i karmi się światłem. Są to wszystkie ograniczające przekonania, ograbiające z sił reakcje, szydercze podszepty, wampiryczne ukąszenia, przewrotne, autosabotujące działania. Jeżeli cień traktuje się jak wroga, człowiek idzie na wojnę, z której nie wróci. Z cieniem bowiem można i należy się dogadać, oświetlając go światłem wiedzy i zrozumienia i wnikając w jego wewnętrzną strukturę. Wtedy stanie się cud, gdyż cień przestanie nad nami panować, a jego siłę będzie można przekształcić na własną korzyść. I to się nazywa zjednoczenie przeciwieństw – pełnia duchowa, dająca  wielką moc.
Ged miał w szkole swój cień osobisty w osobie najzawziętszego rywala – Jaspera, który nie mógł znieść jego osiągnięć. Dlatego sprowokował Geda do pokazania największej sztuki czarnoksięskiej – wywołania ducha zmarłej. Tej nocy Ged wywołał jednak również siły ciemności, drzemiące w świecie, gdyż naruszył swoimi czarami kosmiczną równowagę świata. Jego moc była tak wielka, że czuł promieniowanie boskich sił wokół siebie. Na wzgórzu sięgającym gwiazd, po śpiewnej inkantacji zaklinającej, pomiędzy rozpostartymi ramionami Geda „zajaśniało blade wrzeciono światła, w którym pojawił się kobiecy kształt. Potem żółty owal zajaśniał silniej, rozszerzył się i rozprzestrzeniał jak rozdarcie w ciemności nieba i ziemi, rozprucie w tkaninie świata”. Z tej obłędnej jasności wypełzła jednak ciemność i skoczyła Gedowi do gardła. Wielki czyn uruchomił bowiem potęgę ciemności. Natychmiast zjawił się Arcymag, aby swoimi czarami przywrócić równowagę świata, siły światła i ciemności wyrównały się, a cień, który poszarpał ciało Geda, znikł.
dkm1
Długa choroba Geda po tym zdarzeniu była wynikiem niewłaściwego użycia jego mocy. Powodując się pychą, rzucił zaklęcie, nad którym nie panował i wyzwolił jedną z Mocy Przeciw – Życia, pochodzącą stamtąd, gdzie nie ma imion. Odtąd dał jej władzę nad sobą. Musi więc opuścić wyspę i udać się w świat, aby spełnić swoje przeznaczenie. Trzeba zmierzyć się ze smokiem, zagrażającym ludziom na sąsiednich wyspach, aby odkupić swój czyn.
Smok jest symbolem złych mocy, które trzeba pokonać, aby mogło zapanować dobro. Dlatego w ikonografii chrześcijańskiej spotykamy przedstawienia Chrystusa depczącego smoki, a także sceny walki św. Jerzego ze smokiem. Ged zmierzył się ze złowrogim smokiem, korzystając z duchowych źródeł mocy. Smok znał imię cienia, który ścigał Geda, zatem próbował skusić tym bohatera, żeby odstąpił od swoich żądań. Ged znał imię smoka, więc miał nad nim władzę, ale nie zgodził się na warunki przeciwnika. Kazał mu złożyć przysięgę, że już nigdy nie zagrozi ludziom na wyspach. Zrezygnował tym samym z osobistych celów w imię wyższego dobra. W ten sposób ujarzmił nie tylko smoka, ale również swoją zwierzęcą, instynktowną naturę i poddał ją swojej woli. Osiągnął dzięki temu wyższy stopień swojego duchowego rozwoju.

Wieża;
S1-210x300Poszukując sposobu ocalenia się przed cieniem, Ged trafia do tajemniczej wieży, w której mieszka stary, zimny człowiek ze swoją młodą żoną, a oboje są strażnikami zaklętego kamienia, ukrytego w podziemnych lochach wieży. Wiedziony przez siły ciemności na zgubę, tutaj, w posępnej wieży, przechodzi przez kolejną próbę wiodącą do wtajemniczenia. Kuszony przez piękną kobietę obietnicą zdobycia imienia swego cienia, jeżeli dotknie kamienia, wychodzi z tej próby po raz kolejny zwycięsko. Nie dając się zwabić w pułapkę, ucieka z wieży pod postacią sokoła. Sokół jest atrybutem wielkich bóstw solarnych, ucieleśnieniem ich mocy i właściwości światła. Wg wierzeń indiańskich jest symbolem nadnaturalnego alter ego człowieka. Towarzyszy mu dewiza: Post tenebras spero lucem – Po ciemności oczekuj światła. Po upadku z wieży, czyli uniknięciu pułapki, Ged – sokół leci w kierunku wyspy, na której mieszka jego stary mistrz – Ogion i siada mu na ramieniu. Czas zatoczył koło jak sokół. Mistrz Ogion daje swojemu uczniowi mądrą radę. Jeżeli chce na zawsze pozbyć się cienia, musi poszukać tego, co jego szuka. Trzeba powrócić do samego początku i zawrzeć ten początek w swoim istnieniu. Poszukać źródła. Tak się też staje. Ged ściga swój własny cień tak długo, aż staje z nim twarzą w twarz i wymawia imię cienia, które jest jego własnym imieniem. „Ged wyciągnął przed siebie ramiona i objął swój cień, swoje czarne ja, które równocześnie sięgnęło ku niemu. Obaj stali się jednością światła i ciemności.” Ged stał się w ten sposób całością, czyli tym, „kto przeżywa swoje życie w imię życia – a nigdy w służbie zniszczenia, cierpienia i ciemności.”

Baśniowy Tarot;

Tarot-deck-smallBaśnie są prastarymi opowieściami o rzeczywistości duchowej człowieka. Powstały wraz z narodzinami języka. Opowiadają o bohaterach, którzy poprzez swoje baśniowe przygody kontaktują się z własną podświadomością i inicjują swoją przemianę duchową. Baśnie ukrywają w ten sposób archaiczną mądrość, która może być uznana za magię życia. Wszystkie przygody Geda w opowieści „Czarnoksiężnik z Archipelagu” są doświadczeniami jego własnej duszy podczas poszukiwania swojej tożsamości. Czary dzieją się zawsze i wszędzie. Kluczem do nich jest tajemnica poznania samego siebie i poznanie świata.
Źródłem tajemnej wiedzy o ewolucji duchowej człowieka jest również Tarot. Wielkie Arkana od numeru pierwszego do dwudziestego pierwszego przedstawiają kolejne etapy rozwoju duchowego psychiki ludzkiej. Znajdują się tam wszelkie archetypy zbiorowej nieświadomości odkryte przez Junga. Dwie pierwsze karty ukazują Maga i Kapłankę. Ponieważ korzenie Tarota tkwią w starożytnym Egipcie, Maga można uznać za echo postaci Hermesa Trismegistosa. Mag chce oczywiście manipulować światem przy pomocy magii, tak jak bohater naszej opowieści. Otrzymuje jednak ważną wskazówkę – należy najpierw poznać prawdziwe imię każdej rzeczy. Kapłanka w Tarocie symbolizuje boską mądrość, czyli zrozumienie, dlaczego rzeczy funkcjonują w taki, a nie inny sposób. Kapłanka naucza, że zdolność pojmowania i wiedza znajdują się we wnętrzu człowieka. To jest podstawa każdej magii w życiu. Te karty więc ze swoją symboliką otwierają każdą czarodziejską przygodę. Ged w trakcie swoich zmagań kontaktował się często ze swoimi mentorami, których w kartach symbolizuje postać Pustelnika. Eremita posiada głęboką wiedzę o sobie samym i świecie, gdyż znalazł ją w samotności. Wszyscy nauczyciele Geda kierowali go w głąb własnej duszy. Przygoda ze smokiem natomiast może być połączona z kartą Moc, gdyż odnosi się do panowania nad zwierzęcymi skłonnościami i biologiczną naturą człowieka.
Wszystkim poczynaniom człowieka towarzyszy duch zniszczenia i negacji, czyli Diabeł w Tarocie, wielki cień, mrok świata. O relacjach z cieniem opowiada cała pierwsza część „Ziemiomorza”. Jest to bowiem najistotniejsze zadania egzystencjalne dla człowieka – poznać swój cień i samego siebie. Podczas burzliwych zmagań z cieniem trzeba też upaść z wieży, co w Tarocie symbolizuje bolesny upadek starych przekonań i oczekiwań. Karta „Wieża” sąsiaduje z kartą „Diabeł”. I ten upadek również znajduje się w opowieści. Wreszcie najważniejsze przesłanie – zjednoczenie przeciwieństw, które kończy zmagania bohatera. Jeśli 21 kart Tarota podzielić na trzy części, po 7 każda, to okaże się, że każdą część zamyka karta zjednoczenia przeciwieństw. Jest to opatrzony liczbą 7 cykl doskonałości każdego rozwoju, dopełniony ideą zjednoczenia. Daje to bowiem wielką siłę nad sobą. A jest to najpotężniejsza magia w życiu – władać samym sobą i znaleźć w sobie wszystkie aspekty psychiczne, chroniące przed złem, samotnością i cierpieniem. W baśniach i innych duchowych przekazach ludzkości możemy znaleźć wszelkie wskazówki, jak to uczynić.

Ursula K. Le Guin: „Ziemiomorze”, Prószyński i Sp -ka, Warszawa 2013,

Udostępnij na:
Wpis dodany w dziale: Literatura piękna. Tagi: , , , , . Link bezpośredni: KLIK.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *