Lingua sacra – Herman Hesse: „Gra szklanych paciorków”

300_0_productGfx_1416d974616df62317e75762cf74896eMagister ludi;

Powieść Hessego traktuje o zakonie intelektualistów, uprawiających metaforyczną grę szklanych paciorków, na która składają się reguły uniwersalnego języka wiedzy. „Reguły te, mowa znaków i gramatyka gry, stanowią rodzaj wysoce rozwiniętego tajemnego języka, w którym udział swój mają przeróżne nauki i sztuki.” Idea szklanych paciorków istniała od zawsze, gdyż już w najdawniejszych czasach intelektualiści, filozofowie, artyści pragnęli przechowywać wiedzę i przekazywać ją następnym pokoleniom w formie duchowego uniwersum. Sekta pitagorejczyków, kręgi gnostyckie, filozofia różnych epok, akademie matematyczne XVII wieku, romantyczne idee duchowe – to tylko niektóre przykłady dążeń intelektualnych, zmierzających  do poznania  świata i strzeżenia jego tajemnic przed barbarzyńcami.
Ruch umysłowy, który doprowadził do powstania gry szklanych paciorków, wywodzi się z epoki felietonów, gdyż tak autor nazywa drugą połowę XIX wieku, epokę zdominowaną przez mieszczaństwo. W czasach tych miałkość myśli, prostactwo duchowe i zdecydowany upadek sztuki  znalazły swój dobitny wyraz w narodzinach kultury konsumpcyjnej, zainteresowanej szczególnie produktami masowej rozrywki. W gazetach pojawiały się felietony, zajmujące się fabrykowaniem dla ludu setek szczegółów erotycznych, sensacyjnych i anegdotycznych, dotyczących znanych postaci.   Świat pozorów bowiem i taniej rozrywki skutecznie odwraca uwagę od nierozwiązanych problemów egzystencjalnych, gdy ludziom przyszło żyć wśród politycznych, gospodarczych i moralnych wstrząsów. Proroczy charakter tych rozważań Hessego, ich aktualność po dzień dzisiejszy czyni tę zapomnianą powieść ostrą i przenikliwą diagnozą współczesnego świata.
Ten właśnie jednak zmierzch kultury, ta dewaluacja intelektu stała się przyczyną powstania tajemnego zakonu gry szklanych paciorków, czyli stowarzyszenia wyrafinowanych intelektualistów w różnych krajach Europy. Początkowo opierała się na muzyczno – matematycznym języku znaków, z czasem jednak dołączały inne dziedziny wiedzy i sztuki. Magister ludi, czyli mistrz gry, swoisty arcykapłan intelektu,  inicjował twórcze dysputy podczas spotkań członków stowarzyszenia, którzy tworzyli odkrywcze powiązania pomiędzy początkową ideą a innymi, całkiem czasem przeciwstawnymi koncepcjami intelektualnymi. Powstawało w ten sposób tysiące twórczych kombinacji i nieustannie dołączały do nich  nowe, pokrewne myślowo idee, tworząc czystą, alchemiczną  esencję świata wiedzy.
stos_ksiazek
Głównym bohaterem powieści jest magister ludi, Józef Knecht, którego biografię duchową poznajemy wraz z rozwojem kolejnych wątków dzieła. Zanim otrzymał to zaszczytne stanowisko, na wiele lat przedtem zdawał się być naturą przeznaczoną do ascezy i do służby pedagogicznej. Dostał się najpierw do szkoły elitarnej w fikcyjnej, symbolicznej Kastalii,  przygotowującej do życia w zakonie gry szklanych paciorków. Dostrzegł go wcześniej mistrz muzyki, który poszukiwał utalentowanych chłopców w szkołach elementarnych, aby zaproponować im kontynuację nauki w ściśle wybranym, elitarnym gronie. Józef poczuł się tak, jakby dotknęła go ręka czarodzieja, czuł, że rośnie, słuchając marzeń, „niczego nie pojmując, przeczuwając wszystko, pociągany ku boleśnie pięknej grze zjawisk.” Po jakimś czasie nauki we wspomnianej szkole, Józef zostaje wprowadzony w pierwszą tajemną ideę zakonu. Otóż przeznaczeniem adeptów gry szklanych paciorków jest umiejętność właściwego pojmowania natury sprzeczności jako biegunów jednej całości. W tej grze bowiem rozkochane są natury artystyczne, bo można przy nie pofantazjować, a przedstawiciele nauk ścisłych gardzą nią. Trzeba jednak zrozumieć, że nie są to przeciwieństwa przedmiotów, lecz podmiotów, instynktownie i namiętnie skłaniających się ku czemuś. Po takich gwałtownych skłonnościach i niechęciach można poznać pomniejsze dusze, bo w duszach wielkich i umysłach niezależnych nie istnieją biegunowe przeciwieństwa. Dążą one bowiem do centrum, a nie do peryferii.(…) Człowiek, o którym myślimy i którego pragniemy, mógłby codziennie wymieniać swoją wiedzę lub sztukę na każdą inną. Aby nadawać się do wszystkiego i wszystkiemu sprostać z pewnością nie potrzebuje się znaku ujemnego w dziedzinie sił duchowych, lecz przeciwnie – znaku dodatniego.” Medytacja nad tą prawdą, skłaniającą do lotu z pozycji tego, czego się chce, ze zgody na rzeczywistość, z perspektywy przyjmowania, a nie odrzucania, staje się wielkim zadaniem ucznia, pragnącego wspiąć się na następny szczebel nauczania.

klasztor-wnetrze
W kolejnej szkole w Waldzell, która kształciła tylko ścisłą elitę uczniów w obrębie całej Kastalii, obejmującej wiele szkół, Józef spotyka swego najświetniejszego adwersarza, który odegrał w jego życiu rolę wybitnie stymulującą. Stał się on symbolicznym uosobieniem przeciwieństwa, o którym była wcześniej mowa, zatem dość szybko bohater mógł przyjąć wyzwanie dociekania filozoficznej roli antynomii istnienia. Był to wolny słuchacz, pochodzący z zasłużonej, patrycjuszowskiej rodziny, który nie zamierzał nigdy zostać w zakonie, a przybył wyłącznie po nauki u wielkich mistrzów. Plinio i Józef – obaj nieprzeciętnie utalentowani i reprezentujący w sposób doskonały dialektykę przeciwieństw. Plinio broni świata zewnętrznego w tym sporze pomiędzy nimi, stoi w opozycji do sztucznie wyhodowanego życia kastalskiego, broniąc realnego zwykłego życia społecznego. Emanując zaś przenikliwą inteligencją i swadą językową, przyciąga do siebie grono wiernych, olśnionych słuchaczy, wśród których znajduje się również Józef Knecht. Plinio pociąga go swoją innością, magnetyczną siłą zakazanego uroku. Józef czuł, że ze strony tego chłopca czeka go coś pięknego i ważnego – rozszerzenie horyzontów, ale także pokusa i niebezpieczeństwo. Stają wkrótce obaj do wielokrotnych pojedynków intelektualnych na oczach widowni szkolnej i te starcia są dla nich najlepszą szkołą życia, tworzenia charakterów i budowania tożsamości. „Dwie zasady ucieleśniały się w Knechcie i Pliniu, jeden z nich pobudzał drugiego.” Podczas pojedynków obaj przeszli głęboką przemianę. Józef stał się doskonałym Kastalczykiem, który szanował swoje powołanie, ale bez okazywania pogardy  dla pozostałego świata, jego natomiast wrogi przyjaciel wyraził wdzięczność wobec wysokiej kultury intelektu, jaką zastał w Kastalii. „Z dwóch antagonistycznych zasad powstał jeden koncert.”

Studia „cudowne i wabiące”;

img3384Okres studiów Knechta to poczucie podniecającej swobody, gdy wyrusza się po raz pierwszy na spotkanie bezkresnych, intelektualnych horyzontów. W Kastalii można było się wg swojego upodobania rozglądać we wszystkich dziedzinach wiedzy, a potem zdawać z nich sprawozdanie na dorocznych egzaminach. Panowały tu cudowne reguły nauczania, rozwijające wyobraźnię i swobodę twórczą. Szczególnym rodzajem pracy semestralnej było np. napisanie swojej fikcyjnej autobiografii, przeniesionej w dowolnie wybraną przeszłą epokę, z zadaniem odtworzenia jej klimatu i kultury duchowej. Studenci przeżywali dzięki temu swoistą wędrówkę dusz, reinkarnację wstecz, fantastyczną igraszkę umysłową. Zajęcia natomiast z gry szklanych paciorków uświadamiały im, że wszystko, co umarło w kulturze, można zrekonstruować i przekształcić w coś innego i w ten sposób umarłe formy służą nadal życiu, ukryte pod podszewką istnienia. „Każde przejście od dur do moll w sonacie, każde przekształcenie się jakiegoś mitu czy kultu, każde klasyczne sformułowanie, rozważane w medytacji jest bezpośrednią drogą do wnętrza tajemnicy świata.” Ta królewska gra była rodzajem lingua sacra, mową uświęconą, wiodącą do nieustannego kreowania świata i powstawania nowych znaczeń. Gdy wewnętrzny głos gry dotarł w pełni do Knechta, zrozumiał on, że jest to uniwersalny język i metoda sprowadzania wszelkich intelektualnych i artystycznych wartości do wspólnego mianownika. Dziś powiedzielibyśmy, że była to swoista teoria wszystkiego, wzór wszechrzeczy.   „Wewnętrzna bowiem strona, ezoteryka tej gry, zmierza ku jedności i całości.” Po głębokich studiach nad nieskończoną ilością różnych dziedzin wiedzy i sztuki, obejmujących nawet chińskie systemy wróżebne, których bohater nauczył się u chińskiego pustelnika – Józef Knecht zostaje przyjęty do zakonu.

Misja;

mnichWkrótce zostaje mu powierzona misja w klasztorze benedyktynów. Ma tam pozyskać mnichów  dla idei szklanych paciorków. Klasztor emanował swoistym duchem, „tysiącletnim oddechem prastarego i setki razy wypróbowanego ładu i duchem społeczności..” Klasztor odpowiada kontemplacyjnej naturze Knechta. W bibliotece klasztornej poznaje on czcigodnego ojca Jakuba, kronikarza zakonu benedyktynów, którego historyczna wiedza wydawała się nieskończona. Obaj bardzo chętnie zaczęli prowadzić dysputy, gdyż okazali się przeciwnikami intelektualnymi. Ojciec Jakub uważał zakon kastalski za przestrzeń estetycznego pięknoduchostwa i intelektualnego przerafinowania. Przekonywał, że oprócz wiedzy sprowadzonej do wzorów i schematów, ściśle związanej z porządkującą siłą naszego umysłu, istnieje niepojęta prawda i niepowtarzalność wydarzeń. Z własnego doświadczenia wiedział, że zajmować się historią to również „oddawać się na pastwę chaosu, a mimo to zachować wiarę w ład i sens.” Dyskusje pomiędzy nimi  jednak powoli kształtowały sobie drogę do uznawania odmienności przekonań. Po dwóch latach pobytu w klasztorze Knecht potrafił zjednać sobie starca, który zaczął wyrażać uznanie dla kastalskiej gry, a ten z kolei przekonał Józefa do odczuwania podziwu dla chrześcijańskiej tradycji Kościoła. Po raz kolejny w jednym miejscu spotkały się biegunowe przeciwieństwa, które dokonały cudu przekształcenia rzeczywistości. W taki sposób właśnie najpełniej rozwija się świat.

Przemiana;

chardintheattributesofmzv3Gdy Józef Knecht zostaje mistrzem gry szklanych paciorków, odwiedza swojego starego mentora, mistrza muzyki, który powoli już odchodzi w krainę ciszy. Doświadcza wewnętrznie spokoju, jasności i pogody na tym spotkaniu oraz przeświadczenia, że mistrz stanowi metafizyczną jedność z muzyką. Pozwalał on przez całe swoje życie muzyce coraz bardziej przenikać w siebie, przemieniać się, oczyszczać aż po wszystkie części ciała, po oddech, po sen, aż stał się uosobieniem muzyki. Wszystko, co stało się pomiędzy nimi na spotkaniu, Knecht odczuwał jako „muzykę jakąś całkowicie zdematerializowaną, ezoteryczną, wchłaniającą każdego, kto przekroczy ów zaczarowany krąg, niczym wielogłosowa pieśń wchłania na nowo wchodzący do niej głos”. Przemiana starego mistrza w muzykę stała się dla Knechta głosem intuicji, jego głosem wewnętrznym, wzywającym go do włączenia się w nurt wiecznego stawania się i przekształcania. Magister ludi postanowił bowiem opuścić Kastalię, zrezygnować ze stanowiska i włączyć się w nurt zewnętrznego świata. Z życia swojego uczynić transcendencję, zdecydowane i pogodne przekraczanie i pozostawienie za sobą zakończonych etapów – to było jego prawdziwe przeznaczenie. Trzeba było zniknąć, aby włączyć się w nową konstelację, poddać się przemianie, kroczyć stopień po stopniu, spiralnie, ku nowym powiązaniom i docierać do centrum własnej osoby. Powieść Hessego jest zatem metafizyczną opowieścią o dojrzewaniu, wzrastaniu, podążaniu i przekształcaniu, o wiecznej zmianie jako heraklitejskim pierwiastku świata, który staje się nieśmiertelnością poprzez łączenie się ze śmiercią i ciągłą gotowością do rozpadu. Tylko w ten sposób bowiem tworzą się nowe formy życia. I to jest  właśnie lingua sacra, święty język świata.

„Stopnie”

Jak więdnie każdy kwiat i każda młodość
W starość się chyli, kwitnie każdy stopień,
Życia kwitnie cnota, kwitnie mądrość
O swojej porze, bo nic nie trwa wiecznie.

Serce na życia zew niechaj ochotnie

Żegna się z życiem, by je wszcząć od nowa,
By się odważnie, bez żalów zbytecznych

Wdać w nowe sprawy i snuć inną nić.

W każdym początku wielki czar się chowa.
Co nas ochrania i pomaga żyć.

Więc przemierzajmy pogodne przestrzenie,

Lecz żadna niech się ojczyzną nie stanie.
Duch świata nie zna ciasnego spętania:
Na każdym stopniu większe rozszerzenie…” ( H. Hesse )

Herman Hesse: „Gra szklanych paciorków”, PIW, Warszawa 1999;

Udostępnij na:
Wpis dodany w dziale: Literatura piękna. Tagi: , , . Link bezpośredni: KLIK.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *